Festiwal Pol’and’Rock – Jaki jest i co zabrać na Najpiękniejszy Festiwal Świata?

Festiwal Pol’and’Rock – Jaki jest i co zabrać na Najpiękniejszy Festiwal Świata?

Zrobiliśmy kiedyś z z Arkiem listę marzeń. Był na niej m. in. mops… (odhaczone! ), polowanie na zorzę polarną , podróż kolejną transsyberyjską i Najpiękniejszy Festiwal Świata – słynny Pol’and’Rock ! Wokół Pol’and’Rocku (dawnego Przystanku Woodstock ) krążyły niesłychane legendy. Znajomi opowiadali o najpiękniejszych i najbardziej szalonych chwilach w życiu, które przeżyli właśnie tam. Muzyka, niesamowici ludzie, totalny luz –  niepowtarzalny klimat. Też chcieliśmy stać się częścią festiwalu Pol’and’Rock. Z Lublina do Kostrzyna nad Odrą już prawie dalej się w Polsce nie da i nigdy nie mieliśmy okazji, żeby w końcu z pojechać na Pol’and’Rock .

A marzenie bardzo chciało być zrealizowane…

Pewnego wieczoru rozmawialiśmy z Arkiem o festiwalu Pol’and’Rock  i nawet nie wiecie jakie ciary nas przeszły, gdy kilka dni później dostaliśmy zaproszenie na festiwal! Mięliśmy wziąć udział w debacie podróżniczej w miejscu wyjątkowych spotkań – namiocie ASP, którego partnerem jest mBank Polska.

Uważajcie o czym marzycie – to może się spełnić 😀  Tak działa działa festiwalu Pol’and’Rock!

Zobaczcie jak było 🙂 !

festiwal pol'and'rock

Kilka słów o festiwalu Pol’and’Rock

W tym roku odbyła się już 25 edycja festiwalu Pol’and’Rock!

Idea  Przystanku Woodstock, określanego Najpiękniejszym Festiwalem Świata wyrosła od legendarnego festiwalu muzycznego  w Woodstock ( w stanie Nowy Jork ) i atmosfery dzieci kwiatów. W 1995 Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zorganizowała pierwszy „Przystanek Woodstock” ( ze względów prawnych  w 2017  festiwal przechrzczono na Pol’and’Rock Festival ).

W pierwszej edycji festiwalu uczestniczyło  30 tys ludzi, a z roku na rok festiwal rośnie i rośnie na coraz większą skalę. W tym roku na Pol’and’Rock przybyło aż 750 000 ludzi! ( to ponad dwa nasze Lubliny 🙂 ! )

Ciekawa jestem co będzie działo się za rok !

festiwal_pol'and'rock

Pol’and’Rock – Najpiękniejszy Festiwal Świata

Dlaczego najpiękniejszy?

Tu liczą się ludzie. W powietrzu czuć tę moc – dobrą energię, uśmiech, szczerość i bycie częścią czegoś wielkiego.

Przed przyjazdem na Pol’and’Rock myślałam, że to banały – a ludzie tutaj naprawdę są niesamowici! Nigdy wcześniej nie widziałam tyle tysięcy (!) ludzi tak pozytywnie nastawionych i zakręconych. Od  strojów, fryzur, po fantazję w tworzeniu wiosek. Tu fantazja nie ma granic  – sky is the limit!

Wyobraźcie sobie namiotową wioskę, do której wchodzi się przez drzwi do Narnii, indyjskie tańce w wiosce Kryszny, tron  z Gry o Tron,  z którego można słuchać koncertów, ludzie przebrani za muchy siedzący na śmietniku, aż po sesję ślubną pary młodej. A wszystko to w jednym miejscu! Człowiek na początku dostaje oczopląsu i czuje się zawstydzająco normalny, ale to tylko chwila i potem zakłada się kalosze i rusza pod scenę !

Festiwal Pol'and'Rock
Drzwi do Narnii

Festiwal Pol'and'Rock

Czy na Pol’and’Rock jest bezpiecznie?

Moim zdaniem, zdecydowanie – tak. Zagrożenia to chyba największy mit pokutujący o Pol’and’Rock. Oczywiście statystycznie na 750 tys osób, może zdarzyć się jakiś wypadek – jak w każdym mieście o takiej liczbie mieszkańców.

Natomiast jeżeli chodzi o ludzi to byli bardzo pokojowo nastawieni. Np. nie wiem czy przeszłabym się w nocy nad pewne popularne lubelskie jezioro…a tutaj bez mrugnięcia okiem. Wydaje mi się, że festiwal Pol’and’Rock przyciąga po prostu specyficzny –  bardzo pozytywny rodzaj ludzi. Prawdziwe „Peace and Love”.

Na Pol’and’Rock można też było spotkać wiele ludzi z małymi dziećmi, kobiety w ciąży i pary w wieku moich rodziców – wszyscy bawili się tak samo dobrze ( i oczywiście bezpiecznie ). Na moje oko, powiedziałabym że średnia wieku to takie 30+. Czy teoretycznie w przyszłości puściłabym swoje dziecko? Pewnie! A może sama bym z nim pojechała 🙂

Jedynym minusem dla małych dzieci  i psów ( Toudiego z tego względu bym nie zabrała ) jest huk i hałas. Widziałam jednak, że rodzice zakładali swoim maluchom słuchawki wyciszające – świetny pomysł! To może się przydać i dorosłym np. do spania 😀

Festiwal Pol'and'Rock
Ciężko było przejść niewyściskanym i niewyprzytulanym
Festiwal Pol'and'Rock
Żeby zająć miejsce pod sceną, niektórzy rozbijali się już 1-2 tygodnie wcześniej

Czy trzeba być fanem rocka, żeby pojechać na Pol’and’Rock?

Pol’and’Rock to oczywiście przede wszystkim koncerty – na tegorocznej edycji wystąpili m. in.  Kult czy Agnieszka Chylińska. Nie wszyscy przyjeżdżają tu dla jednak muzyki. My też 🙂  Pol’and’Rock to przede wszystkim wspaniały klimat, a także wykłady, warsztaty i wyjątkowe spotkania – jak te w namiocie ASP!

ASP – miejsce wyjątkowych spotkań

ASP czyli – Akademia Sztuk Przepięknych, to miejsce ciekawych spotkań i rozmów – o świecie, religii, podróżach, wolności. To miejsce, w którym Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki i Leszek Balcerowicz opowiadali o losach Polski, miejsce w którym Tomasz Lis, Monika Olejnik i Tomasz Sekielski rozprawiali na temat dziennikarzy i dziennikarstwa.  Od 2018 roku Mecenasem Akademii Sztuk Przepięknych jest mBank Polska.

Na 25-tej edycji festiwalu Pol’and’Rock mieliśmy ogromną przyjemność gościć na scenie ASP – to był dla nas ogromny zaszczyt!

Festiwal Pol'and'Rock

„Plan czy Spontan”

W debacie podróżniczej „Plan czy spontan” prowadzonej przez Jarosława Kuźniara, rozmawialiśmy o wyjątkowych spotkaniach podczas podróży. I nie tylko! Jak pogodzić pracę ze spełnianiem marzeń? Czy podróże wymagają dużych pieniędzy? Czy spotkania podczas podróży mogą zmienić nasze życie?

Ania i Artur z bloga ” Czas na Wywczas” wynajęli swoje mieszanie ( razem z dwoma kotami :)! ) by wyruszyć w 6 miesięczną podróż; Sabina z bloga „Sama przez Świat” podróżuje solo, jednocześnie fotografuje i pisze książkę; my staraliśmy się udowodnić, że podróże można przeżyć już o krok od domu.

Wróciliśmy z głową pełną inspiracji i kolejnymi marzeniami do zrealizowania :)!

Pokojowa Wioska Kryszny na festiwalu Pol’and’Rock

Na festiwalu Pol’and’Rock już samą atrakcją jest chłonięcie klimatu i zwiedzanie tematycznych wiosek. Od Wioski Słowiańskiej, w której można było posłuchać wierzeniach Słowian, zrobić tatuaż etniczny i malunki z henny, po Wioskę Kryszny, która zrobiła nas ogromne wrażenie.

Pokojowa Wioska Kryszny na Pol’and’Rock to przykład na to, że czasami nie trzeba pokonywać tysięcy kilometrów, żeby podróżować. Czy w najbliższym czasie pojedziemy do Indii? Nie wiemy, a w  Wiosce Kryszny przynajmniej na chwilę mogliśmy zanurzyć się w atmosferze totalnego orientu. Wioski na festiwalu Pol’and’Rock to smaki, barwy, zapachy, nieprzemijające wartości.

W namiotach organizowane są zajęcia z jogi, medytacji, samorozwoju – wszystko to strasznie wciąga, a jak traficie na tańce i pochód Kryszny to już nie ma szans – trzeba dać się porwać i  zatańczyć!

Festiwal Pol'and'Rock

W namiotach wolontariuszki z całego świata wykonują piękne makijaże  ( tak, to te kwiaty na twarzy 🙂 ) i malunki z henny ( koszt 10 zł ). W takiej samej cenie możemy też spróbować tradycyjnych dań. Zdecydowanie najciekawsze jedzenie na festiwalu Pol’and’Rock.

Za 10 zł dostaniemy gorący wegetariański talerz:

– ryż
– gulasz (zupa z warzyw, grochu w sosie pomidorowym)
– halawa – słodki deser z kaszy mannej
– papadam – wafel indyjski.

Festiwal Pol'and'Rock

Festiwal Pol'and'Rock

Najbardziej zaskoczyła mnie „słodka kulka z rodzynkami”  czyli halava. Halawa to tradycyjny hinduski pudding zwany na Pol’and’Rock Kulkami Mocy :D.

Jeżeli chcecie poczuć klimat – oto przepis na Halavę :

Halawa (pudding z kaszy manny z bakaliami i bananami) (cztery porcje)
Składniki:
masło – 20 dkg
kasza manna – 20 dkg
cukier – 20 dkg
rodzynki – 10 dkg
banany – 2 szt
woda – 600 ml

Pokrój banany na małe kawałki, opłucz rodzynki i pozostaw je na sitku. W jednym garnku przygotuj syrop – zagotuj wodę i dodaj do niej cukier. W tym samym czasie, w drugim garnku rozpuść masło na średnim ogniu i dodaj do niego kaszę mannę. Praż kaszę na małym ogniu, mieszając, aby nie przypaliła się, do momentu gdy osiągnie złotawo-brązowy kolor. Dodaj rodzynki i praż do chwili aż zwiększą swoją objętość. Mieszając kaszę, ostrożnie zalej ją gorącym syropem. Dodaj banany i mieszaj do czasu aż halawa zgęstnieje.

Festiwal Pol'and'Rock

Co jeść i pić na festiwalu Pol’and’Rock?

Jak już jesteśmy w temacie jedzenia to co jeszcze jeść na Pol’and’Rock?

Oczywiście we wspomnianej Wiosce Kryszny, ale samo hinduskie jedzenie może nam się szybko znudzić. W okolicach dużej sceny jest dość dobrze rozbudowana gastronomia – sporo namiotów oferujących typowo fast foodowe jedzenie ( karkówka w bułce, kebaby, zapiekanki ). W pasażu gastronomicznym zdarzają się większe kolejki i trzeba się na to nastawić w „godzinach szczytu”. Bardzo dobre jedzenie i praktycznie bez kolejek można zjeść „w lasku” ( lasek znajduje się okolicach wzgórza ASP ).

Ceny jedzenia to ok. 15-20 zł za tortillę, burrito, hamburgera, wojskowa grochówka w lasku – 10 zł.

W niższych cenach możemy kupić jedzenie w Lidlu. Ceny są kuszące, miejmy jednak  na uwadze, że Lidl jest jeden na całe woodstockowe miasteczko. To tak jakby na dwa Lubliny przypadał jeden sklep. Najlepszym sposobem by ominąć kilkusetmetrowe kolejki jest wysłanie męża po świeże bułeczki w nocy lub ok. 5 rano.

Kolejki pod Lidlem są bardzo duże, ale plus jest taki, że w środku do kasy stoją 2-3 osoby. Podobno są tez niezłe imprezy 😀

Czy na festiwalu Pol’nad’Rock możemy gotować sami?

Teoretycznie tak, ale uwaga – na teren festiwalu Pol’and’Rock nie można wnosić butli gazowych. Zakaz jednak nie dotyczy samochodów – my nocowaliśmy w samochodzie, dlatego rano mogliśmy pozwolić sobie na  jajecznicę.

Moim zdaniem dobrze zabrać tyle ile się da jedzenia ze sobą. Dobrą opcją są wojskowe racje żywnościowe ( do kupienia np. na Allegro ) – w środku  znajdziemy kuchenkę na tabletki i bezpłomieniowe podgrzewacze chemiczne.

Festiwal Pol'and'Rock

Uwaga – w Lidlu nie kupimy alkoholu.

Sprawa alkoholu jest dość skomplikowana 😉 Na terenie festiwalu Pol’and’Rock kupimy tylko alkohol niskoprocentowy – czyli po prostu piwo.  Piwo kupujemy w specjalnych strefach Lecha. Najpierw musimy wystać w kolejce po żetony, a potem w kolejnej by wymienić je na upragnione, zimne piwo. To przypomina trochę grę 😀 Na szczęście każdy prędzej czy później wygrywa 😉

Kolejny etap gry zaczyna się gdy chcemy się umyć.  Kto nie ma tyle cierpliwości by stać w kolejce próbuje umyć się pod zraszaczami czy ogólnymi prysznicami. Można też zażyć kąpieli błotnych 😀

W przypadku wszystkich kolejek – do Lidla, po piwo czy prysznic, ważne jest by wpasować  się w „złotą godzinę” i wtedy nie jest tak źle . Myjmy się np. wtedy gdy wszyscy stoją w kolejce po piwo 😉

Festiwal Pol'and'Rock

Co warto zabrać na festiwal Pol’and’Rock?

  • Z takich oczywistych rzeczy  – kalosze i klapki ( najlepiej takie na zmarnowanie 😉 ), pelerynę od deszczu, coś na głowę
  • power banki – weźcie ile tylko macie. Telefony i aparaty możemy naładować w kilku punktach, ale jest to dosyć kosztowne
  • butelka z filtrem – jeżeli nie chcemy stać w upale po wodę do Lidla, najlepiej zaopatrzyć się w butelkę z filtrem i korzystać z ujęć wody pitnej
  • termokubek – tym razem nie na gorącą kawę. Termos świetnie utrzymuje temperaturę zimnych napojów, może posłużyć też za tymczasową lodówką na łatwopsujące się produkty. Uwaga na gazowane napoje ( w tym piwo ) – lepiej trochę rozszczelnić kubek, bo grozi eksplozją 😉
  • zapas papieru toaletowego ( najbardziej deficytowy towar ),  chusteczki do mycia i żel antybakteryjny
  • kostium kąpielowy, jeżeli chcemy uniknąć kolejki i umyć się pod otwartym prysznicem
  • stopery do uszu – szczególnie jak rozbijamy się pod samą sceną
  • płachtę/tarp od słońca czy deszczu
  • wspomniane podgrzewacze chemiczne lub kuchenki na tabletki

To chyba najważniejsze rzeczy i w dorgę 🙂

Festiwal Pol'and'Rock

Zobaczcie jeszcze fotorelację, żeby poczuć klimat  festiwalu Pol’and’Rock . Jestem przekonana  – to warto przeżyć i zobaczyć na własne oczy:D!

 

Ludzi zawsze ciągnie by posiedzieć nad wodą – słynne woodstockowe błoto.

Festiwal Pol'and'Rock

Festiwal Pol'and'Rock

Lina chwały.

Na festiwalu Pol’and’Rock prestiżowo jest zawiesić swoje tenisówki na tej linie. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Niektórzy próbują kilka minut, ale gdy już wykonają ten celny rzut dostają morze oklasków i gratulacji. Ja miałam tylko kalosze i klapki, więc niestety nie dostąpiłam tego zaszczytu.

 

Festiwal Pol'and'Rock

Kolorowe jarmarki

Jest też mnóstwo ciekawych rzeczy do kupienia. Od kolorowych strojów hand made po coś trochę bardziej „creepy” – jak wegańskie czaszki.

Festiwal Pol'and'Rock

Wyjątkowe spotkania

I na koniec jeszcze raz ludzie i ich pomysły na noclegi – bo to oni tworzą klimat Festiwalu Pol’and’Rock.

My z festiwalu wróciliśmy bogatsi o kolejne wyjątkowe spotkania.

Festiwal Pol'and'Rock

Festiwal Pol'and'Rock

Dajcie znać jak Wam się podoba 🙂 

Byliście już na festiwalu Pol’and’Rock?

A może Najpiękniejszy Festiwal Świata właśnie wskoczył na Waszą listę marzeń ?

 

Ściskam Was mocno w woodstockowym klimacie!

Karolina 🙂

Festiwal Pol'and'Rock



Dodaj komentarz


Obserwuj mnie na Facebooku!

>
%d bloggers like this: