Toudi i ziemianka zimą

Sprawdziliśmy jak ma się ziemianka zimą :)!
 W końcu trzeba zapoznać Toudiego z naszym podziemnym lokum i warunkami prawdziwego mężczyzny 🙂 Chłopak zdał egzamin – szaleństwa na śniegu podobały się mu na równi z wygrzewaniem brzuszka przy podziemnym piecu.
Zima zimą, ale raz na jakiś czas trzeba ogrzać te cztery ziemiste ściany i sprawdzić jak ma się nasz kolejny przybrany podopieczny – mysz Jerry 😉  
Odkopaliśmy właz spod czapy śniegu i wszyscy wygrzewaliśmy się przy żeliwnej kozie. Kawa z fusami z blaszaka wypita kilka metrów pod warstwą śniegu smakuje jak nigdy dotąd :)! 


2 thoughts on “Toudi i ziemianka zimą”

  • Fajnie Was widzieć przy kolejnym świetnym pomyśle, umiecie się bawić , cieszyć z wszystkiego , macie tyle optymizmu że nawet nie zauważycie jak trochę podkradnę dla siebie.Toudi jest wspaniały ale wydaje mi się że minę przed wejściem do ziemianki miał taką na dwa razy…

Leave a Reply