Toudi w podróży: Spływ Bugiem

Za nami rewelacyjny weekend na wschodzie.
Istne sielsko anielsko!
Tam czas płynie wolniej, komórki tracą zasięg, a my przygotowujemy specjały na ognisko. Tuż przy granicy z Ukrainą możemy zapomnieć o całym świecie i zaszyć się gdzieś pomiędzy polami rzepaku…
W okolicach Hrubieszowa podziwialiśmy widoki z wieży widokowej, zwiedziliśmy Wioskę Gotów, ale największą atrakcją był oczywiście spływ Bugiem :)!

Zalipie – malowana wieś

Zabieram was do Zalipia  – najpiękniejszej wsi w Polsce ( podobno nawet w całej Europie! ).
Zbaczamy z drogi w okolicach Tarnowa i trafiamy do magicznego, usianego kwiatami miejsca, które jakimś cudem  uchowało się przed całym światem.
Chociaż wieś o nazwie Zalipie znajduje się na totalnym „zadupiu”, zdecydowanie warto potłuc się tutaj  wiejskimi uliczkami. Zasłużyła na pierwsze miejsce 🙂

Toudi w podróży: Pieniny z psem – Sokolica

Za nami majówka w Pieninach 🙂 Byliśmy ciekawi jak spisze się Toudi na swoim pierwszym dłuższym wyjeździe. Radził sobie naprawdę świetnie ! Szalał po campingu, pływał kajakiem, a po górach wspinał się niczym kozica, a to chyba za sprawą owczych bobków, które ciągle mylił z karmą… 😉

Toudi w podróży – Kajak z psem

Pierwsze spotkanie Toudiego z wodą przebiegło pomyślnie 😀
Nie tylko od razu z impetem wskoczył do wody, ale też całkiem chętnie zapoznał się z kajakiem. Ufff, plany na weekend majowy są aktulne – jeżeli tylko pogoda dopisze wszyscy razem jedziemy na spływ :)!
A póki co zobaczcie  Brudny Weekend Toudiego – czy to jeszcze ejst mops :D?

Jak się okazało Toudi polubił tez awaryjne spanie w samochodzie – chyba jesteśmy już gotowi na większe wyprawy 😀 

Mops na sankach !

https://www.facebook.com/plugins/like.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FLove-Krowe-nasze-podr%25C3%25B3%25C5%25BCe-668206906574432%2F%3Fref%3Dbookmarks&width=450&layout=standard&action=like&size=large&show_faces=true&share=true&height=80&appId

Uwaga, mopsy to prawdziwe rozrabiaki! Niech was nie zmylą te słodkie fałdki wylewające się leniwie z przymałego sweterka… 
Próbowaliśmy wymęczyć tego potworka na sankach, żeby mieć chwilę dla siebie i to nie lada wyzwanie :)!  Sam wskakuje na sanki i pędzi niczym dzik na śniegu. W samochodzie zapada w sen w ciągu sekundy i na chwilę zamienia się w spokojnego, chrapiącego prosiaczka…Regeneruje się tak szybko jak zasypia i nim dojedziemy do domu jest już gotowy do szaleństw …. ;D Ktoś podejmie wyzwanie :D?
Zobaczcie jak się bawił  na naszym prowizorycznym kuligu na Zalewie Zemborzyckim 😀

Toudi i ziemianka zimą

Sprawdziliśmy jak ma się ziemianka zimą :)!
 W końcu trzeba zapoznać Toudiego z naszym podziemnym lokum i warunkami prawdziwego mężczyzny 🙂 Chłopak zdał egzamin – szaleństwa na śniegu podobały się mu na równi z wygrzewaniem brzuszka przy podziemnym piecu.
Zima zimą, ale raz na jakiś czas trzeba ogrzać te cztery ziemiste ściany i sprawdzić jak ma się nasz kolejny przybrany podopieczny – mysz Jerry 😉  
Odkopaliśmy właz spod czapy śniegu i wszyscy wygrzewaliśmy się przy żeliwnej kozie. Kawa z fusami z blaszaka wypita kilka metrów pod warstwą śniegu smakuje jak nigdy dotąd :)!