Chorwacja z psem: Wyspa Pag – najpiękniejsze plaże w Chorwacji

Jeżeli lubicie mieć kawałek nieba tylko dla siebie, lub jak wolicie siebie i psiego towarzysza, ruszajcie na Pag :)!
( Pug na Pag?  To musi się udać 😀 )
Długo szukałam, bałam się tłumów i typowo turystycznych miejsc, aż wreszcie znalazłam. Jest – ten mały raj na ziemi.

Bałkany z psem – Co zobaczyć w Bośni i Hercegowinie ?

Na trzy dni trafiamy do Bośni i Hercegowiny, tak często pomijanej przy wyjazdach do Chorwacji. Mimo, że nad Adriatykiem woda mieniła się odcieniami turkusu to czas spędzony właśnie tam wspominam szczególnie.

Chorwacja z psem – najpiękniejsze miejsca w Chorwacji

W tym roku postanowiliśmy zrobić sobie prawdziwe wakacje.

  Z domu wynosimy prawie wszystko: od pościeli, naczyń i krzeseł, aż po kajak i  …mopsa :)!

Na ponad dwa tygodnie przeprowadzamy się do przyczepy i jedziemy do Chorwacji – a może i kawałek dalej… 🙂

Toudi w podróży: Spływ Bugiem

Za nami rewelacyjny weekend na wschodzie.
Istne sielsko anielsko!
Tam czas płynie wolniej, komórki tracą zasięg, a my przygotowujemy specjały na ognisko. Tuż przy granicy z Ukrainą możemy zapomnieć o całym świecie i zaszyć się gdzieś pomiędzy polami rzepaku…
W okolicach Hrubieszowa podziwialiśmy widoki z wieży widokowej, zwiedziliśmy Wioskę Gotów, ale największą atrakcją był oczywiście spływ Bugiem :)!

Zalipie – malowana wieś

Zabieram was do Zalipia  – najpiękniejszej wsi w Polsce ( podobno nawet w całej Europie! ).
Zbaczamy z drogi w okolicach Tarnowa i trafiamy do magicznego, usianego kwiatami miejsca, które jakimś cudem  uchowało się przed całym światem.
Chociaż wieś o nazwie Zalipie znajduje się na totalnym „zadupiu”, zdecydowanie warto potłuc się tutaj  wiejskimi uliczkami. Zasłużyła na pierwsze miejsce 🙂

Toudi w podróży: Pieniny z psem – Sokolica

Za nami majówka w Pieninach 🙂 Byliśmy ciekawi jak spisze się Toudi na swoim pierwszym dłuższym wyjeździe. Radził sobie naprawdę świetnie ! Szalał po campingu, pływał kajakiem, a po górach wspinał się niczym kozica, a to chyba za sprawą owczych bobków, które ciągle mylił z karmą… 😉