DOBOSZÓWKA – Agroturystyka w samym sercu Lasów Janowskich

DOBOSZÓWKA – Agroturystyka w samym sercu Lasów Janowskich

W jeden z ostatnich jesiennych weekendów spędziliśmy w Osadzie Leśnej – „Doboszówka”. To był nasz drugi pobyt w tej agroturystyce i mam nadzieję nie ostatni.

Aż się prosi żeby zobaczyć to miejsce w zimowej scenerii-  najlepiej z organizowanym na miejscu kuligiem, zakończonym pobytem w Spa z kąpielą w przeręblu! Ale o tym za chwilę 🙂 .

Doboszówka

Doboszówka  znajduje się we wsi Kalenne, położonej w środku lasu  20 km od Janowa Lubelskiego. Nie wiem ile domów znajduje się w tej wsi, ale ja zauważyłam tylko ten jeden 😉 ! I bardzo dobrze – oprócz mieszkańców Doboszówki i grzybiarzy nie spotkamy tu w zasadzie nikogo.

Jedziemy w nocy, wąską dróżką przez gęsty las, a do domku trafiamy po małym światełku jak w bajce o Jasiu i Małgosi.  Nasza bajka oczywiście skończy się szczęśliwie, ale jeżeli tylko mamy ochotę również z pełnym brzuchem 🙂 Na miejscu możemy spróbować regionalnych specjałów, od nalewek po miejscowe przysmaki z kaszy gryczanej. Jeżeli jeszcze tego nie próbowaliście, spróbujcie koniecznie kaszaka janowskiego – wygląda jak chleb, a składa się głównie z kaszy gryczanej. Pycha! ( na weselach  tych rejonach, często znajdziemy je np. na stołach wiejskich ).

Przy wjeździe do Doboszówki  jako pierwsza wita nas Kala z Kalennego ( to ta sympatyczna labradorka 🙂 ), i razem z gospodarzami prowadzi do domku. Cała agroturystyka jest bardzo kameralna – znajdziemy tu tylko 5 pokoi gościnnych, na maksymalnie 20 osób. Dla nas to duży plus – nic tak nie psuje wypoczynku jak tłum ludzi. Co innego kozy i owce – te zobaczycie już za chwilę 🙂

Poznajcie Kalę

Na piętrze znajdziemy aneks kuchenny z naczyniami, czajnikiem i lodówką, ale myślę że szkoda by było nie skorzystać z domowej kuchni pani Małgosi. Natomiast większe imprezy, biesiady, a nawet wesela (wow!) organizowane są w tutejszej stodole, znajdującej się kilka kroków od domku.

Przygotowania do imprezy w stodole
A po imprezie nie ma nic lepszego niż hamaki 🙂 !
Nasz pokój – ale pachniało drewnem!

 Na terenie gospodarstwa znajdziemy też m. in. miejsce na ognisko z rozwieszonymi w koło hamakami, a także atrakcję „dla dzieci”, obok której nie przejdzie obojętnie chyba żaden dorosły – zagrodę ze zwierzętami. Czy jest ktoś kto nie szaleje na punkcie takiego spojrzenia 🙂 ?

Oprócz jazdy konnej, spotkania z owcami i kozami poznacie też jastrzębia Harrego. Możecie spojrzeć mu prosto w oczy trzymając go na ręce zaopatrzonej w grubą rękawicę. Jest niesamowity!

Jakby ktoś miał wątpliwości co do potrzeby zakładania rękawicy….

Na początku zastanawiałam się, czy takiemu zwierzęciu jak jastrząb odpowiadają domowe warunki. Harry ma się świetnie – jest jastrzębiem hodowlanym i nigdy nie żył na wolności, a okazuje się że wcale by nie chciał. Raz dziennie właściciel spuszcza Harrego „ze smyczy”. Na takim „spacerze” z reguły i tak  godzinami siedzi na pobliskiej gałęzi i od razu wraca gdy pojawia się kolacja. Okazuje się, że te ptaki mając zapewnione jedzenie, wcale tak chętnie nie podejmują się zbędnego latania.

Natomiast ta urocza sówka trafiła do Doboszówki z urazem nogi i jest teraz pod opieką gospodarzy. Do dorosłych podchodzi jeszcze z ostrożnością, ale bardzo lubi dzieci.

Informacje o pobycie ze zwierzętami:

Z racji dużego zwierzyńca i własnego psa, od niedawna gospodarze Doboszówki odchodzą od przyjmowania przyjezdnych wraz ze zwierzętami. Oczywiście szkoda, ale jak najbardziej rozumiem taką decyzję. Małe kózki biegają luzem, obejście należy do Kali i nie mamy gwarancji, że wszyscy by się razem dogadali…

Wolicie wybrać się do Spa czy do lasu?

A wyobraźcie sobie Spa w samym środku lasu….

Będąc tam w listopadzie, zastanawiałam się jak cudowne musi być wylegiwanie się w saunie, gdy wszystko wokół pokryte jest śniegiem… A potem skok do jeziora i kąpiel w specjalnie wykutym przeręblu!

Jeżeli się nad tym zastanawiacie to teraz jest najlepszy czas 🙂

W okresie zimowym gospodarze organizują też kuligi. Nie ma nic piękniejszego niż zimowy przejazd po lesie.

 

Więcej informacji o osadzie leśnej znajdziecie na stronie agroturystyki:

DOBOSZÓWKA (klik)

Lasy Janowskie

Niesamowity klimat Doboszówki zapewnia jej położenie. Znajduje się w samym środku jednego z najpiękniejszych kompleksów leśnych – Lasów Janowskich, stanowiących część dawnej Puszczy Solskiej 

Nie zgadzam się z powiedzeniem, że wszystkie lasy są takie same – jeżeli ktoś tak myśli najlepiej niech jak najszybciej ruszy w Lasy Janowskie 🙂 !

O przyrodzie, dzikich terenach, które ciężko przejść nawet z mapą ( próbowaliśmy – ale lasy są ogromne!) nie będę się rozpisywać, ale podzielę się naszymi ulubionymi i dość łatwo dostępnymi miejscami.

Imielty Ług

Zaraz po przyjeździe do Doboszówki ruszamy na spacer do rezerwatu Imielty Ług. To niecałe 2km od agroturystyki. Byliśmy tu już tyle razy i chyba nigdy nam się nie znudzi.

Trasa zaczyna się w lesie w okolicach miejscowości Gwizdów ( do punktu wyjścia możemy podjechać samochodem ) i wiedzie przez groblę pomiędzy dwoma stawami. Przy słonecznej pogodzie woda w tych stawach przybiera intensywnie niebieski kolor. Po prostu cudnie! – zdjęcia #nofilter 

Trasa zaczyna się w okolicach Gwizdowa
Przez groblę

Kapliczka Św. Antoniego – z bobrem <3 !

Ścieżka przez groblę prowadzi na Dużą Grępę – czyli wydmę porośniętą sosnami, otoczoną torfowiskiem i stawem. W głównym punkcie znajdziemy platformę widokową, a po drewnianym mostku możemy wejść w głąb boru bagiennego.

Cała trasa to tylko 2 km, ale warto przeznaczyć na nią ok 1,5h.

W rezerwacie nie ma zakazu odnośnie wprowadzania psów 🙂 ! 

Punkt widokowy na Dużej Grępie

Porytowe Wzgórze

Piękne miejsce, skrywające jednocześnie chwalebną i smutną historię. To tu miała miejsce największa bitwa partyzancka jaka rozegrała się na terenie Polski w czasie II Wojny Światowej.

14 Czerwca 30 000 Niemców okrążyło oddziały partyzantów ukrywających się w tych lasach. Oddziałom Partyzanckim udało się wyrwać z okrążenia zadając Niemcom duże straty. W bitwie zginęło około 200 partyzantów których pomnik możemy podziwiać niedaleko miejsca bitwy.
Pod sam pomnik możemy podjechać samochodem, dalej kierujemy się już pieszo w kierunku wzgórza. 
Warto wybrać się tutaj o każdej porze roku, ale szczególnie pięknie jest w okresie rozkwitu wrzosów. Szczyt Porytowego Wzgórza pokrywa się fioletowym dywanem.
Wrzosy Porytowego Wzgórza
Oprócz wrzosów na trasie znajdziemy też inne cuda przyrody.
Cała trasa zajęła nam ok 1 godziny, myślę że bez problemu poradzą sobie na niej również małe dzieci.
Ostoja Konika Biłgorajskiego
Koniki również odwiedzamy prawie za każdym razem 🙂
Ostoja Konika Biłgorajskiego znajduje się w Szklarni i jest jedyną w Polsce hodowlą zachowawczą tych koni, które są potomkami dzikiego tarpana.  Całe stadko liczy 22 sztuki. Mają łagodne i wesołe usposobienie ( jak brykają! 🙂 ), chętnie podchodzą do ludzi i czasami dają się pogłaskać. Odwiedzając ostoję bądźmy jednak przygotowani, że nie zawsze je zobaczymy – czasami po prostu chowają się w lesie.
To tylko niektóre ze skarbów Lasów Janowskich, ale na pewno nasze ulubione 🙂
Zdradzę Wam jeszcze sekret – te lasy to raj dla grzybiarzy :D!
Tylko nie wyzbierajcie nam wszystkich 😉 !


3 thoughts on “DOBOSZÓWKA – Agroturystyka w samym sercu Lasów Janowskich”

Dodaj komentarz


Obserwuj mnie na Facebooku!

Facebook
%d bloggers like this: