Odkryj Kazimierz Dolny – 11 rzeczy, które warto zrobić w Kazimierzu

Miasto artystów, festiwali i spełniających się marzeń

Urocze miasteczko leżące nad brzegiem Wisły przyciąga jak magnes już z oddali. Scenerią niczym z bajek i uwodzącym światłem kusi nie tylko artystów i zakochanych. Mimo, że liczy zaledwie 3tys. mieszkańców tętni życiem przez cały rok i jest punktem podróży ludzi z całego świata.

Jaki jest sekret Kazimierza ?

W ramach Turystycznych Mistrzostw Blogerów  chcielibyśmy przedstawić Wam  11 pomysłów jak ciekawie spędzić czas w Kazimierzu ( miało być 10, ale wyszło trochę więcej :)! ).

Odnajdą się tu zarówno miłośnicy romantycznych pejzaży, rodziny z dziećmi, ale i osoby szukające mocniejeszych wrażeń… Nie zabraknie klasycznych atrakcji oraz pojawią się te mniej znane, bez których nie sposób Wam będzie wyjechać miasteczka :)!

Można tu spędzić nie tylko wymarzony weekend, ale i wyskoczyć po pracy w środku tygodnia. Pomysłów wystraczy nam na cały tydzień.

Ruszamy 🙂 ?

Atrakcje w Kazimierzu których nie możesz przegapić

1 -Wejdź na Górę Trzech Krzyży

Nieżaleznie od tego czy już nieraz byliście w Kazimierzu czy Wasza przygoda tutaj dopiero się zaczyna i tak nogi zaprowadzą Was do starej studni, znajdującej w samym sercu Rynku. To tu toczy się życie. Uliczkami rozchodzącymi sie od niej jak promienie słońca niespiesznie spacerują zakochani, a malarze szukają idelanego miejsca na rozstawienie sztalugi.

Najlepszy widok na Rynek roztacza się jednak z Góry Trzech Krzyży. Góra tak naprawdę jest wzgórzem, więc nie tak ciężko się na nią wdrapać. Zajmie to nam dosłownie chwilę, a pocztówkowy widok na długo zosatnie w naszej pamięci.

Informacje praktyczne:

Opłata za wejście jest pobierana na górze – koszt 3zł

2 -Zaszyj się w Mięćmierzu

Jeżeli wolicie smakować Kazimierz w spokoju najlepiej spędzić tam czas poza weekendem. W ruchliwe dni zaszyjmy się w uroczym Mięćmierzu. Ta stara osada flisacka znajduje się tylko 3km od Kazimierza, a czas jakby się tam zatrzymał…

Przy starych, okrytych strzechą chatkach możemy kupić soczyste jabłka czy maliny, a flisackie łodzie dalej służą do połowu ryb. Znajdziemy tam ciszę , spokój  i przepiękne widoki. Najlepszą panoramę na przełom Wisły możemy podziwiać z punktu widokowego w Albrechtówce, a spod zabytkowego wiatraka roztacza się zapierający dech widok na rezerwat – Krowią Wyspę. Każde serce na pewno zapłonie tu razem z niebem o zachodzie słońca.

3 – Odwiedź Wąwóz Korzeniowy

To miejsce przypominające scenerię z bajek bardzo dobrze znamy, a i tak wciąż na nowo do niego wracamy. Wiosną trafiamy do zielonego serca wąwozu, upalnym latem schronimy się tu przed upalnym słońcem, a jesienią zachwyci nas paletą barw. O każdej porze wygląda inaczej i raz po raz odkrywam to miejsce od początku. A na samym końcu wpisu poznacie je jeszcze z innej, wyjątkowej strony :)!

Informacje praktyczne:

Do Wąwozu Korzeniowego możemy dojechać samochodem ( przy wejściu znajdziemy niewielki parking ) lub za pomocą eko-busików startujących z centrum Kazimierza.

Samo wejście do wąwozu jest bezpłatne.

Na trasę o długości 700m warto przeznaczyć około pół godziny ( oczywiście razem z robieniem zdjęć ). Po wyjściu możemy odpocząć w przytulnej knajpce i spróbować orzeźwiającej lemoniady m. in. z lipy lub pokrzywy.

4 – Spróbuj jazdy konnej

Macie taką rzecz, której chcielibyście spróbować po raz pierwszy? A może nie robiliście czegoś od wielu wielu lat i marzycie żeby do tego wrócić?

Ja od dawna planowałam, żeby wrócić do jazdy konnej. Od obozów jeździeckich z nocnymi wartami w staji minęło sporo czasu, tym bardziej miło było znowu znaleźć się na końskim grzbiecie!

Takie większe i mniejsze marzenia spełnimy w Stajni Wylągi  znajdującej się w Kazimierskim Parku Krajobrazowym.

W stadninie możemy spróbować swoich sił w siodle, a jeżeli nabierzemy już trochę praktyki wyruszyć na zajęcia w terenie, których w okolicach Kazimierza nie brakuje.

Spędziliśmy też kilka chwil w agroturystyce położonej tuż przy stajni . Na schodach powitał nas rudy pies gospodarzy i zaprowadził do budynku, który powstał po odnowieniu starej stajni. Przez olbrzymie okna w salonie możemy obserwować konie spacerujące po ujeżdżalni i spędzać wieczory przy kominku.

Jeżeli podczas pobytu w Kazimierzu szukacie noclegu w bliskości natury zajrzyjcie do Stajni Wylągi.

P.S. Do agroturystyki można przyjeżdżać z psami ( takimi które nie pogonią kotów gospodarza 🙂 )

5 -Odwiedź galerie i poszukaj kazimierskich artystów

Kazimierz od lat znany jest jako Miasteczko Artystów. Tworzą tu i szukają nadchnienia malarze, pisarze, muzycy z całej Polski, a nawet ze świata. Wszystko za sprawą wyjątkowo miękkiego światła i otaczających miasteczko plenerów.

W rozchodzących się od Rynku uliczkach znajdziemy niesamowitą ilość galerii ( których w tym małym miasteczku jest aż 40! ), na Rynku obrazów lepiej nie dotykać  – często są świeżo malowane… 😉 Pastele, węgiel, akwarele, nie sposób oderwać od nich wzroku i każdy, nawet najbardziej wymagający znajdzie coś dla siebie. Z galerii spoglądają na nas obrazy, a artyści wychodzą na ulice i serdecznie witają nas w swoich królestwach.

Malarstwo Marka Andały 

Podczas swojej podróży odwiedziliśmy znajomego artystę w jego pracowni, który od lat tworzy to wyjątkowe miejsce razem z żoną.  Pracowania Marka i Marty Andałów jest już częścią Kazimierza. Podpatrywaliśmy jak spod ruchów rąk wychodzą pastelowe dzieła. Pastele, ale nie banalne, wyjątkowe, trochę mroczne, zastanawiające.

Warto tu na chwilę przystanąć, zamienić parę słów z artystą, podziwiać obrazy i być może wrócić z tym jednym, wyjątkowym do domu.

Informacje praktyczne:

Pracownię Marka Andały znajdziecie na ul. Lubelskiej 10 w Kazimierzu Dolnym.

Więcej informacji i obrazy znajdziecie na stronie galerii KLIK

Marek Andała w swojej pracowni

Festiwale

Kazimierz ożywa jeszcze bardziej podczas corocznych festiwali.

Co roku odbywa się tu m. in. muzyczny festiwal Kazimiernikejszyn,  filmu i sztuki – Dwa Brzegi, a we wrześniu – Skrzydła nad Kazimierzem. Poza czasem festiwali muzyków również tu nie brakuje i można ich spotkać na każdym kroku, nawet pijąc kawę na kempingu…

Do filmu powstającego w ramach Mistrzostw Blogerów podkładu użyczył nam Zbigniew Duraj, którego gitara umilała nam noclegi na kempingu w Kazimierzu 🙂

Nagrywamy muzykę do filmu

6 – Rusz na Wisłę

Wisła jest szczególnie ważna dla Kazimierza. Miasto rozwinęło się głównie dzięki handlowi zbożem, które spławiano niegdyś Wisłą do Gdańska.

Z perspektywy kajaka Wisłę bardzo dobrze znamy i polecamy  – niesamowicie wspominamy 4-dniowy spływ z Sandomierza właśnie do Kazimierza Dolnego. Tym razem wybraliśmy się na klasyczny rejs statkiem do Mięćmierza i z powrotem – głównie ze względu na widoki. Kazimierz z dziobu statka nabiera innego wymiaru, a jest to świetna opcja jeżeli wybieramy się na zwiedzanie np. z dziećmi.

Informacje praktyczne:

Rejs zajmuje około 1h, koszt 18zł

Jeżeli macie ochotę na spływ kajakiem zajrzyjcie na stronę firmy Bobik ( KLIK ) ,w ofercie znajdziecie również kilkudniowe spływy po Wiśle, które na pewno zapamiętacie na długo.

7 – Wejdź na Zamek i Basztę

Spoglądając w górę oprócz trzech krzyży, na pewno zauważycie Zamek i Basztę, które górują nad miastem. Warto poświęcić kilka chwil na wejście po stromych schodach, by spojrzeć na Wisłę z innej perspektywy.

 Król Kazimierz Wielki nadał Miasteczku Kazimierz prawa miejskie i ufundował budowę zamku, który do dziś piętrzy się nad miastem.

Z Zamku na Basztę, czy z Baszty na Zamek?

Sami oceńcie, z którego miejsca rozpościera się piękniejszy widok.

8- Zaszalej Jeepem w Kamieniołomach

To atrakcja, która skradła nasze serca i gdybyśmy robili ranking na pewno znalazłaby się na podium!

Kazimierz to nie tylko spacery po Rynku, ale i bardziej emocjonujące wyprawy. Koniecznie zobaczcie Kamieniołomy. Możemy tam dojść pieszo, ale jeszcze lepiej jeżeli wybierzemy się tam samochodem terenowym. A jeśli własnie padał deszcz tym lepiej!

Przejedziemy się po kamieniołomach, wjedziemy w niejedną kałużę, a na koniec czeka nas niesamowity widok na Dolinę Wisły. Warto zapiąć pasy i trzymać się mocno :)! Nie przypuszczałam, że samochodem można podjechać pod tak strome góry! W trakcie jazdy odkryliśmy, że żadna stabilizacja obrazu nie jest wystarczająco dobra…  Wiecie jaki samochód najlepiej sprawdza się w takim terenie? No jasne , że wytrzymały i najlepiej cudzy 😉 Dlatego skorzystaliśmy z oferty firmy  Bobik (KLIK ).  

Możemy wybrać wersję tzw. czystą ( wystaczy wtedy zamknąć okna 🙂 ), my natomiast wybraliśmy opcję pełnobłotną – z ochlapywaniem kamerzysty i rozkosznym wskakiwaniem w kałuże .

Warto się czasem pobrudzić po pracy :)!

9 – Spróbuj kazimierskich specjałów

Smakowanie Kazimierza najlepiej zacząć od koguta . Kupmy dwa- jednego zjemy od razu, a drugi ma szansę żeby dojechać  do domu.

Legenda głosi, że niegdyś do miasta przybył diabeł pożerający koguty. Jednemu z nich udało się przetrwać bo ukrył się w pobliskiej jaskini, a kiedy z diabłem wreszcie udało się uporać opuścił kryjówkę i dumnie przechadzał się po rynku.

Ja za każdym razem pożeram przynajmniej jednego i jeszcze mi się nie znudziły.

Kogucik na tle renesansowych kamienic Przybyłów

Spróbujmy też słodkości w pracowni artystycznej Sarzyńskich. Drogę do nich wskaże na właśnie olbrzymi kogut, który powita nas przed drzwiami. Ich ciasta to prawdziwe dzieła sztuki, które doceniają nie tylko oczy ale i zadowolone brzuchy.

Za to najpiękniejszym wnętrzem i otoczeniem zieleni może pochwalić się restauracja Zielona Tawerna, w której warto czasami po prostu posiedzieć i napawać zielenią…

10 -Znajdź psa Werniksa

Jeżeli chcecie wrócić do Kazimierza ( bo prawie każdy tu wraca 🙂 ), odnajdźcie pomnik psa Wertiksa, który ciekawie przygląda się życiu na Rynku. Podrapcie go czule po nosie, a jeżeli chce się tu wrócić w celach miłosnych trzeba wybrać inne miejsce…

Bo w Kazimierzu miłość można spotkać na każdym kroku.

Wertiks istaniał naprawdę i był jednym z kazimierskich kundelków, które mają się tu wyjątkowo dobrze i radośnie łaszą się do turystów.

11 -Odkryj Kazimierz nocą

W miasteczku nad Wisłą dzień nie kończy się wraz z zachodem słońca. Gdy ostatnie promienie znikają za taflą wody, w knajpkach na Rynku ciagle tętni życie a my ruszamy na Nocne zwiedzanie Kazimierza.

Nocą budzą się emocje i wszystko wygląda inaczej.

W Kazimierzu byliśmy już tyle razy, że nie sądziłam że coś jeszcze może mnie tu zaskoczyć – a jednak !  Kazimierz nocą zachwyca. Najlepsze czeka nas jeszcze przed samą północą poza jego kamieniczkami…

Z przewodnikiem spotykamy się ok 21 przy studni na Rynku i powoli kierujemy na Mały Rynek. Poznamy trochę historii ( ale, że tak powiem z jajem! 🙂 ), posłuchamy opowieści o pięknych kamieniczkach, miłościach  Króla Kazimierza – a było ich trochę!, i losach psa Werniksa.

Po czym wskakujemy do busików i ruszamy poznawać historię tam gdzie kończą się światła miasteczka, a zaczyna się las.

Pierwszym przystankiem jest stary Cmentarz Żydowski, którzy przed wojną zamieszkiwali w Kazimierzu. W mroku wspianamy się po schodach, gdy pomiędzy drzewami bukowego lasu wyłania się ściana…Robi piorunujące wrażenie. Zbudowana na wzór jerozolimskiej ściany płaczu z uratowanych po wojnie macew. Pośrodku pęka. Olbrzymie pęknięcie oddzielające nagrobki żeńskie od męskich symbolizuje los polskich i kazimierskich żydów. W środku nocy, na skraju lasu , w migoczącym świete latarek przejmuje wyjątkowo.

Przechodzimy przez szczelinę  i ruszamy dalej . Tym razem latarki zamienimy na coś jeszcze lepszego.

Do wąwozu kuszą nas płomienie ogniska. A wiadomo, że najlepsze rozmowy toczą się właśnie przy jego blasku. Pogadamy i rozgrzejemy się pewnym smakowitym specjałem…, a przygoda dopiero się zaczyna !

Od ogniska odpalamy pochodnie i ruszamy przez Wąwóz Korzeniowy, który w ich ciepłym świetle wygląda zupełnie inaczej. Korzenie wyłaniają się z mroku i wiją tuż przy naszych głowach. Jest tajemniczo, jest magicznie.

Chcielibyście znaleźć się w takiej bajce?

Nocne zwiedzanie tak nas oczarowało, że ląduje na podium atrakcji w Kazimierzu. To taka rzecz, którą koniecznie trzeba tu zrobić – na pewno zostanie nam w pamięci na długo :)!

Informacje praktyczne:

 Na taką przygodę możecie umowić się z przewodnikiem Elżbietą Skoczylas przez stronę : KLIK

Czas trawania – ok 2h

Koszt 50 zł, dzieci do 18 r.ż – 38zł ( cena zwiera wszystkie wspomniane atrakcje)

Oj warto :)!

Kazimierz jest taki jaki sobie wymarzysz. Potrafi być spacerowy, rodzinny, pełen ciepła i smakowitości.

Jest też romantyczny – otworzy przed Tobą ustronne zakątki i jak artyści wymaluje miłosną scenerię. A rozkochał już niejedną osobę!

Sprawi,  że wrócisz do domu napełniony energią i z głową pełną przygód.

Kazimierz jest …

 

A jaki jest Twój Kazimierz?

 

Kochani, wpis który czytacie jest finałowym wpisem akcji – Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną, a  naszym partnerem była Lubelska Regionalna Organizacja Turystyczna.

Jeżeli spodobały Wam się wpisy o Lubelszczyźnie znaleźliście przydatne informacje lub po prostu chcielibyście sprawdzić nam radość, zostawcie like, komentarz, a jeżeli udostępnicie link będziemy przeszczęśliwi 🙂 – już niedługo wyniki konkursu 🙂

Trzymajcie kciuki :)!

#visitpoland #mistrzostwablogerow

6 thoughts on “Odkryj Kazimierz Dolny – 11 rzeczy, które warto zrobić w Kazimierzu

  1. Jesteście Wspaniali jeszcze nigdzie nie czytałem tak pięknych opisów miejsc do odwiedzenia , macie dar przekonywania i pokazywania piękna że już teraz zaraz chce się pakować i zobaczyć samemu w realu . Dziękuję i serdecznie pozdrawiam 🌞👍👏🚵🚴❤

  2. natrafilem na Wasza ztronke bo wlasnie dzisiaj w Radiu Lublin byliscie goscmi. Tydzien temu bylem po latach w KD i pojade tam spowrotem jak to ma miejsce takze w przypadku moich bieszczad!! fajne auto, przerobka super i fajnie macie bo ja 2 dzieci wiec niestety przyczepy trzeba szukac

    1. Oj widzę, że mamy podobne klimaty 😀 My z Bieszczad własnie wrócilismy( mimo, ż deszczwo i mgliście to widoki niepowtarzalne …:) )
      A z przyczepką jeździliśmy dwa lata :D! Przesiedliśmy się tylko chwilo na auto, bo jednak szybciej się jedzie i można wszędzie zaparkować, ale planujemy kupić nową przyczepę za rok, dwa 🙂 Uwielbiam ten niespieszny sposób podróżowania 🙂

Dodaj komentarz