Majówka w Polsce – Co robić w Pieninach

 

Spływ kajakiem,  góry i ogniska nad Dunajcem

 

Mimo, że ostatni weekend majowy nie zapowiadał się wspaniale, na szybko sprawdziliśmy prognozę pogody, a że słońce miało wyjsć tylko w Pieninach…nie wiele myśląc zapakowaliśmy Toudiego, trzy kapoki i kajak…

Tak trafiliśmy na camping Polana Sosny w NiedzicyZajrzyjcie tutaj ).

Camping okazał się weekendowym marzeniem, zarówno dla nas jak i dla 5 – miesięcznego wtedy mopsa.

Widok na góry, namiot rozbity tuż przy furtce otwartej na wody Dunajca

( czy można wyobrazić sobie lepszą kołysankę do snu ? ),

a i innych psów do zabawy nie brakowało .

W maju miejsc na kampera, przyczepę, i przede wszystkim namiot było sporo.

 

 

Na wstępie jednak zaznaczę, że Peniny są świetną opcją na majówkę, ale niestety góry z psem odpadają  – chodzi o zakazy wchodzenia do Parku Narodowego…

Ale Camping , Niedzica, Jezioro Czorsztyńskie, okoliczne pagórki, a nawet spływ Dunajcem tratwami

 jest jak najbardziej psiolubny :)!

 

A co robić w okolicy?

Camping ma  świetną bazą wypadową:

                                      Zaczynając o parominutowych spacerów ruszajmy po sery!

                                                                            Tuż za campingiem znajdziemy bacówkę, w której – jeżeli wkradniemy się łaski psa pasterskiego, możemy kupić świeżutki bunc, w sam raz na wiosenne śniadanie nad rzeką !

A o zachodzie słońca, gdy już wszystkie owce zostaną sprawnie zagonione ze zbocza gór, możemy iść ich śladem ( tak, tak po bobkach ), podziwiając bajeczny widok na Jezioro Czorsztyńskie.

Bacówka przy campingu

 

Zapora i Zamek w Niedzicy

Kawałek dalej znajdziemy się na zaporze w Niedzicy, z której możemy wybrać się na Zamek. Dla nas jednak najciekawiej wyglądał z daleka, a już najlepiej z kajaka, którym wypłynęliśmy na Jezioro Czorsztyńskie.

 

Sokolica i Trzy Korony

Świetna trasa na Sokolicę ! Łatwa kondycyjnie , a widok z góry na Dunajec – obłędny!

Jednak niekoniecznie jest to dobry pomysł na wycieczkę z psem…

Jako swieżo upieczeni mopsi rodzice, nie mieliśmy pojęcia o zakazach wprowadzania psów do niektórych Parków Narodowych. Ale po małych negocjacjach na mopsie oczy, pozwolono nam  zrobić pamiątkowe zdjęcie na szczycie i szybko zmykac na dół. A szkoda, bo trasa jest prosta i łączy się z kolejnym ciekawym szczytem   – wejściem na Trzy Korony.

Z psem, czy bez psa – Dunajec z góry wygląda bajecznie!

Więcej informacji o wejściu na Sokolicę znajdzicie tutaj KLIK

 

 

 

 

 


 

 

Spływ Dunajcem

Ale punktem kulminacyjnym wyjazdu i tak był spływ Dunajcem!

Jeżeli macie ochotę na małą przygodę, do dzieła! Ale uwaga, bedzie bujało  i chlapało 😀

Do wyboru mamy opcje suchą nogą – klasycznie tratwą ( za opłatą, podobno można z psem) , lub coś jeszcze bardziej zapadającego w pamięci – czyli mały rafting!

Zapamiętamy go na długo, szczególnie wiosną, gdy poziom wody jest wysoki, a jeszcze dłużej gdy wpadniemy do niej przypadkowo :D!

Jeżeli lubicie przygody  – mocno polecam 😀

Informacje o tym jak zorganizować taki spływ znajdziecie tutaj KLIK

 

 

Naszej trójce się podobało :D!

Dodaj komentarz