Mazury – co zrobić gdy pada i jak wygodnie spać w samochodzie

Czy wiecie co najbardziej przyciąga deszcz?
– świeżo rozstawiony namiot na Mazurach :D!
Okolice Suwałk – polski biegun zimna, daje popalić również latem 😉
Nie jestem specem od anomlii pogodowych i nie wiem jak to możliwe, ale mimo, że próbujemy przechytrzyć pogodę, przyjeżdzająć tu w różnych porach roku, to zawsze mamy gwarancję  – będzie padać :D!
Już przyzwyczailismy się do takiego obrotu sprawy,  zawsze pakujemy kalosze i peleryny i i tak kochamy to miejsce :)!
A oto nasze nowe lokum – patent na każdą pogodę 🙂

 

Do samochodu wrzucamy materac i parkujemy samochodem w przedsionku kempingowym. Do tego  stolik, dwa krzesełka, oczywiście dużo lampek i gotowe.
Możemy cieszyć sie życiem pod namiotem, wypatrywać nadpływających łabędzi prosto z łóżka, grillować mimo deszczu, mamy naprawdę dużo miejsca,  a jak tylko przyjdzie burza ( oj była, była i to jaka!) suchą nóżką schować się do samochodu, zamknąć klapę i spokojnie czytać książkę.
Bardzo podoba nam się takie rozwiązanie. Być może jest to plan na kolejny wyjazd?
Takim małym ‚kamperem” dojedziemy na miejsce dużo szybciej niż przyczepą, miejsca mamy sporo, a na kibelek też znaleźliśmy rozwiązanie… 😉
Ale o tym przy kolejnym wyjeździe 🙂
Na niepogodę polecam też mazurskie ciuchlandy. W ten sposób wzbogaciliśmy się o 2 kilogramy misiów.
Oczywiście nie zawsze padło :D!
Wykorzystywaliśmy ten czas ze zdwojoną siłą – pływaliśmy kajakiem, łowiliśmy ryby, zbieraliśmy polne kwiaty, a w tym czasie co niektórzy z impetem wpadali i wypadali z błota 😀

 

 

 

 

Małe podsumowanie:
Człowiek wyrabia piesełowi paszport, zabiera na wakacje, a i tak najszczęśliwszy jestw błocie na środku pola ….:D
Nie zabierzesz mnie do łóżka :D? 

Dodaj komentarz