Wędkarskie poranki

Czy wędkowanie może być romantyczne?
A niby dlaczego tam jeżdżę ;)?
Wbrew pozorom  nie będzie to post o rybach – bo nie są tu najważniejsze… Mimo, że zanęta pachnie jak najlepsze ciasto, a Arek nawet zainteresował mnie robakami w pastelowych kolorach ( miętowy podobno w modzie? ), to na wędkowanie i tak patrzę z kobiecego punktu widzenia. Co oznacza dla mnie tylko jedno – to jedna z moich ulubionych rozrywek :)! Ale nie chodzi tu o ryby, a o całą magiczną otoczkę. Wędkowanie często kojarzy się z panem z wąsem, który znudzony popija piwko przez wiele godzin. A naprawdę może być ciekawie. Karp, krąp czy może bękart? – dla mnie to bez różnicy co się wyłoni na końcu linki, to tylko mały pretekst żeby spędzić noc nad brzegiem stawu. Zarzućmy, rozłóżmy się wygodnie i obserwujmy jak jezioro zmienia się od wschodu słońca aż do wieczora.

Ryby, rybami ale to właśnie nad brzegiem jeziora najbardziej chciałam świętować swoje urodziny. Spędziłam je w najbardziej stylowej restauracji – z rybami pod taflą wody, nietoperzami nad głową i rozgwieżdżonym niebem jeszcze wyżej.

Romantyczna kolacja
Ale to poranek przeszedł sam siebie.
Najdłuższy dzień lata – 21 czerwca, postanowiliśmy wykorzystać dosłownie całkowicie. Nie mogłam sobie wyobrazić piękniejszego wschodu słońca obserwowanego już po uniesieniu klapy bagażnika ( bo tam spaliśmy 🙂 ). Pobudka  wraz ze słońcem o 4.15, poranna zarzutka, a na wczesne śniadanie grill o 5 rano. Zauważyłam tajemniczą zależność, na 7 zjedzonych przeze mnie kiełbasek złowiliśmy 7 ryb… Chyba nie mogę ryzykować następnym razem i obniżyć poziomu 😉

Małe wytłumaczenie sytuacji ze spaniem w bagażniku… 🙂
Jest to bardzo komfortowe miejsce noclegowe 🙂 Zawsze marzyłam o samochodzie sypialnym typu kultowy ogórek lub kamper, więc świetną niespodzianką było dla mnie wyłożenie tylu samochodu dużym materacem. Spało się jak w domu, tylko z widokiem na niebo w nocy, a o świcie po przetarciu zaparowanej klapy bagażnika ukazało się jezioro we mgle. Zaparkowaliśmy nad samą wodą, więc póki nie zrobiło się na tyle ciepło, że chcieliśmy wyjść na zewnątrz łowiliśmy ryby prosto z bagażnika. Takich rzeczy nie zrobisz w swoim wygodnym łóżku 😉

Czas na kawę
Śniadanie do łóżka

Ci wszyscy wędkarze chyba mają jednak duszę romantyka 😉
Może tym sposobem, zachęcę jakąś dziewczynę do wyprawy na nocną zasadzkę na rybę :).

0 thoughts on “Wędkarskie poranki

Dodaj komentarz