Szczawnica – 10 rzeczy, które można robić w zimie

Na sylwestrowy wypad wybraliśmy Szczawnicę. 
Po części dlatego, że jak zwykle ogarnęliśmy się rychło w czas – umawialiśmy się chyba od roku, a 2-3 tygodnie przed planowanym wyjazdem jeszcze nie wiedzieliśmy gdzie… Zawsze wydaje się, że jest mnóstwo czasu, a potem nadchodzi szał bo wszystko zajęte 😉 Jeżeli chcecie spędzić sylwestra w góralskiej chatce z kominkiem radzę już teraz zainteresować się tematem. 
Ale wiedzieliśmy też, że to bardzo dobre miejsce na odpoczynek i baza wypadowa.
A co ciekawego możemy robić w Szczawnicy?

1 – samo miasto

Na początek nie trzeba nigdzie jechać, tylko przejść się po miasteczku. Położone w dolince wzdłuż górskiego potoku nie jest tak oblegane jak inne, typowe zimowego kurorty. Lubię takie kameralne miejsca. Cieszymy się klimatem, spacerujemy i idziemy nad Dunajec.

2 – spacer  Przełomem Dunajca w Pienińskim Parku Narodowym

Czy jest słońce czy pada intensywny śnieg wybierzmy się na Słowację wzdłuż malowniczego Dunajca.
  Ścieżką pieszo – rowerową ( tutaj żałujemy, że nie mieliśmy ze sobą roweru… 🙂 ) przechodzimy na stronę słowacką. Trasę ok 10 km można zakończyć w klimatycznej słowackiej knajpce. Taki cel cieszy szczególnie zimą, gdy zmarznięci grzejemy się w przy kominku i zamawiamy regionalne przysmaki. A są szczególnie oryginalne. Warto zamówić prażony syr i gazdowski talerz – czyli haluszki z bryndzą, pierogi z bryndzą i placki ziemniaczane ( jedno danie 4-5 euro. Przyjmują złotówki ). Pychota!

Talerz smakowitości : pierogi z bryndzą, haluszki i placki ziemniaczane 
Prażony syr z sosem tatarskim i frytkami.

 Dawno nie jadłam czegoś tak dobrego. Po takim solidnym daniu chyba czas na wodę z uzdrowiska !

3 – Pijalnia wód

 Najedzeni idziemy zajrzeć co ciekawego w uzdrowisku. Próbujemy zdrowotnych wód. Podchodzę do nich trochę sceptycznie, ale po kubeczku bardzo słonego Józka, czuję że mam już ochotę na kolację. Po drodze do domu kupujemy solidne oscypki i jemy z borówką .

4 – gdzie tanio i dobrze zjeść

Ceny np. w restauracji w Uzdrowisku są całkiem przystępne – talerz pierogów 15 zł. Ale jeżeli chcemy zjeść Naprawdę tanio, warto zajść do Halki. W samym centrum przy przystanku. Wystrój jak wystrój – oldschooolowy , ale tylko tutaj zjecie kwaśnicę za 2.70 🙂 Do tego jedzenie na wagę. Głodni nie głodni, szkoda było nie wstąpić codziennie na michę takiej zupy 🙂

5 – górskie szlaki

Ze Szczawnicy możemy zaplanować sobie kilka ciekawych tras. Zimą, gdy dzień jest krótki, wybraliśmy wejście przez Wąwóz Homole na Wysoką ( jak się potem okazało najwyższy szczy Pienin ). Do poczytania tutaj .
Przy bezchmurnym niebie widoki są rewelacyjne. Gdy mamy więcej czasu, możemy wjechać kolejką na Palenicę i przejść szczytami na Wysoką.

6- Wąwóz Homole

Jeżeli nie mamy ochotę na zdobywanie szczytów sam Wąwóz też jest sporą atrakcją. Wysokie na 120 m biało – czerwone kamienne ściany, a w dole potok.

7 – termy w Bukowinie

 To był strzał w 10-tke! Po dwóch dniach intensywnego chodzenia, potrzebowaliśmy regeneracji. Do Bukowiny Tatrzańskiej można dojechać w niecałą godzinkę, koszt 2,5h – 69 zł. Tyle czasu spokojnie wystarczy na wylegiwanie się w bąbelkach, zjechanie ze zjeżdżalni i pływanie. Oczywiście najlepiej wybrać się zimą. Tarzanie w śniegu było chyba największą atrakcją. Za każdym podejściem stopy paliły coraz mniej, a wskakując do gorącej wody ( 38 stopni ) od razu zapominało się o zimnie. Po kilku takich wyskokach położenie się na śniegu już nie było takie straszne 🙂  Do tego zdrowo – więc nie muszę chyba dodawać, że nikt się nie przeziębił 🙂 Jeżeli ktoś ma wątpliwości woda jest taka gorąca, że mimo dużego mrozu głowa nie marznie nic a nic. Nie myślcie więc o nausznikach 🙂

Widok z wieży ze zjeżdżalnią

Warto zabrać ze sobą wodoodporny aparat. Nanurkowaliśmy się za wszystkie czasy 🙂 My mieliśmy komórkę z podwodną opcją, ale ludzie pływali też z tabletami… 😉

Próby wykonania dirty dancing
Bałwan w kąpieli

 Już samo otoczenie Spa zachwyca. Ośnieżone świerki i widok na Tatry.

Są i Tatry 🙂 
A tak to wygląda z góry;
na zewnątrz 3 poziomy basenów: 2 gorące i 1 chłodniejszy
Ratownik na basenie rodem z Syberii – ciekawe czy w tym stroju skakałby wody 😉

8 – kulig

A najlepiej nocny z pochodniami zakończony pieczeniem kiełbasek przy grzanym winie. Czasu na przejażdżkę nam nie starczyło, ale grzańca i inne specjały pijaliśmy na własną rękę.

9 – Niedzica

Zamek z Niedzicy zwiedziliśmy dobre parę lat temu. Ale myślę, że dla takiego widoku można podjechać 20 km ze Szczawnicy.

10 – narty

Większość przyjeżdża tutaj własnie ze względu na stok.Wyciąg na Palenicę jest, więc kto ma ochotę trochę poszaleję. Trasy nie sprawdziliśmy bo rzadko wskakujemy na narty. Nie starczyłoby czasu na wcześniejsze atrakcje 😉

Zdecydowanie jest co robić 🙂

0 myśli na temat “Szczawnica – 10 rzeczy, które można robić w zimie

Dodaj komentarz