Dębki – Najpiękniejsze plaże w Polsce

Jest pięknie, ale jak gorąco!
Po wyczerpującej drodze do Łeby przejazd do Dębek miał być tylko relaksem
Jednak wyznaczone przez maps.google 44km nagle urosły do 60-70. Ehhh znowu te bezdroża 😉
Może nie sama odległość była najgorsza ale upał,  który przechodził dopiero po 19.
Wspominałam o wietrze który wiał wprost na nas przez całą trasę? Tak, ciągle był, tylko teraz zamiast chłodzić buchał na nas gorącym powietrzem jak z rury wydechowej 😉
To był mój najgorszy rowerowy dzień, mimo kąpieli w jeziorze Sarbsko, żeby ominąć jazdę w samo południe i wylewania na siebie litrów wody ;). 
Na szczęście Arek tego dnia trzymał się dzielnie i uwieczniał piękne widoki po drodze (a były! 🙂 ) bo ja nie miałam siły na wyciąganie aparatu.
 A to u mnie zdecydowanie zły znak… 😉
Gdzieś pomiędzy Łębą  a Dębkami:

Lokalne utrudnienia
Zmądrzeliśmy dopiero na koniec wyjazdu jadąc do Chałup. Przy takiej pogodzie trzeba wyruszyć  dopiero po 16-17, po lekkim obiedzie (bo po całej pizzy czasami bardziej chce się spać niż jechać..). Wtedy 50km robi się bez trudu, a cały dzień można spędzić na plaży.
Tego dnia zmyliła nas jednak prognoza pogody – obiecywali te opady a tu nic ;)! Ale jak wjechaliśmy na camping wszystkie trudy podróży oczywiście minęły i poszliśmy jeszcze na spacer po Dębkach 🙂
Na koniec postaram się zrobić podsumowujący ranking, ale będzie bardzo ciężko.
Dębki są kolejnym nr 1!
W kategorii miejscowość turystyczna Dębki są u mnie na szczycie podium 🙂
Arek tyle mi opowiadał, jak szalał na pontonie po rzece wpadającej do morza (oczywiście jak był mały 😉 ), o szerokiej plaży i drobnym piasku.

Potwierdzam , wszystko to prawda 🙂 – plaża jest duża i piękna a piasek biały i sypki 🙂
Największą atrakcją jest tu chyba rzeczka Piaśnica.
W jej ujściu jest cieplutka woda. W końcu kąpaliśmy się dowoli 🙂
I to jest właśnie najbardziej oblegane miejsce 😉  
Reszta plaży w porównaniu z innymi była pusta i można nacieszyć się ciszą i spokojem.
Miejscowość przez wiele lat pozostałą mała wioską.
Przebiega przez nią jedna główna ulica i poza tym lasy i na szczęście nic więcej.
Nie ma dzikich tłumów, ale każdy znajdzie restaurację czy budkę z lodami dla siebie.
Jakbym miała wybrać miejsce na tydzień urlopu to chyba właśnie tutaj 🙂

Najpierw cieszyliśmy się z chłodniejszego poranka. Można zaszyć się w śpiworze i słuchać szumu fal albo poczytać książkę.
Nad Bałtykiem każda pogoda ma swój urok.
 Jak się mówi: Nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania 😉

Jeszcze rano. Piaśnica wpadająca do morza. Jest gdzie popływać. 
Pogoda szybko się zmieniła i chwilę później plażowaliśmy i kąpaliśmy się w rzece.
Jeszcze raz muszę o tym wspomnieć – plaża jest przepiękna.
Można szaleć do woli 🙂

Nasza pamiątka z wakacji – kucyk pony znaleziony podczas zakopywania mnie w piachu.

Rzeczka znajduje się na zachodnim wylocie z mieścinki.
Przechodzi się do niej przez mały lasek. W niedzielę miejsce było już bardziej oblegane, głównie przez rodziny z dziećmi,  ale podejrzewam że poza weekendem jest trochę luźniej.
Jak widać na zdjęciu, co prawda jest dużo ludzi, ale głównie przy rzece, nad brzegiem morza jest jeszcze mnóstwo miejsca.
Miejsce bardzo fajne, bez budek czy barów zagracających plażę (chociaż zimnego piwka chętnie byśmy się napili…a nie wzięliśmy ze sobą 😉 )

Na plaży po wschodniej stronie miasteczka stały kutry rybackie.
Ciężko przejść obok nich obojętnie 🙂

Samowyzwalacz, komenda „biegnij”, starania Arka bezcenne 😉 

Wakacyjne przysmaki.

W końcu coś świeżego! Sałatka w knajpce Pan Kurczak

Lody americano. Lód śmietankowy zanurzony w gorącej czekoladzie, do tego pokruszone orzechy.
 Mniam 🙂
Nasze ulubione Dębkowe śniadanie. Rano szłam do budki po najróżniejsze świeże drożdżówki, a tymczasem Arek robił kawę na palniku.
Wybacz… ale uwielbiam Pana Gofra 😉
A właśnie ciekawa rzecz na campingach 😉
Na pierwszym spacerze zdziwiły nas płatne budki z prysznicami w centrum.
Odpowiedz znaleźliśmy idąc pod prysznic na campingu…
„Wrzuć żeton”
Czyli…. żeton z recepcji 6min – 6zł 😉
Być może w centrum była extra minuta dlatego miały wzięcie 😉
I tak wymoczyliśmy się w Piaśnicy, więc długich kąpieli nie potrzebowaliśmy 😉

Uwaga, dobra książka :)!
„Wyspę na Prerii” Cejrowskiego kupiliśmy w Łebie po tym jak zobaczyliśmy, że stoi przy nich sam W.C.
Książkę kupiliśmy bardziej po to żeby zrobić sobie z nim zdjęcie, bo nawet nie wiedzieliśmy o czym jest,
 ale na plaży już nie mogłam się od niej oderwać 🙂
Historię o jego życiu w domku na prerii w Arizonie, czyta się jak powieść i moim zdaniem jest bardziej „egzotyczna” niż przygody w dżungli 🙂
Dlaczego? Wiadomo, że tubylcy w dżungli żyją zupełnie inaczej niż my, a zaskakujące jest że na południu Stanów życie toczy się tak odmiennie. Ludzie tacy jak my, ale wyznają inne zasady. Każdy ma prawo do broni, którą można kupić w Walmarcie zaraz po bułkach i coli, sprzątają wiatrem, listy wysyłają u listonosza, noszą kapelusze chroniące przed wszechobecnym preriowym kurzem, a imiona mają krótkie – Bob, Rob, Megg, bo po co dużo mówić, żeby piach naleciał ;)?
Aż zapragnęłam przenieść się w rejony spalonych stepów z kaktusami i hodować bydło jak prawdziwi kowboje 🙂
Warto przeczytać 🙂



0 thoughts on “Dębki – Najpiękniejsze plaże w Polsce

  1. Super wyprawa i piękne zdjęcia 🙂 Uwielbiam W.Cejrowskiego i jego książki, tej jeszcze nie czytałam i chętnie kupię.
    Zazdroszczę zdjęcia z autorem 🙂

  2. I to obłudne udawanie, że w Dębkach nie ma plaży dla nudystów i Lowe Krowe na niej nie była…

Dodaj komentarz