Rower: Lublin – Kozłówka

Dopiero 9 marca a słońce w pełni i aż 10 stopni!
Dzisiaj postanowiliśmy zrobić krótki wypad do Kozłówki. Wydaje się krótki – w jedną stronę ok 35km, ale w obie strony zrobiliśmy łącznie ok. 77km, czyli więcej niż w jedną stronę do Józefowa tydzień temu.
Jeżeli chodzi o okolice Lublina, jedną z atrakcji jest właśnie Pałac w Kozłówce (ok. 9km od Lubartowa ).  W pałacu znajduje się obecnie Muzeum Zamojskich. Dla zwiedzających będzie otwarte dopiero od 1 kwietnia, więc wstrzymamy się ze zwiedzaniem. Oprócz pałacu będzie można zobaczyć jedyną w Polsce Galerię Sztuki Socrealizmu oraz Powozownię z historycznymi pojazdami. Dodatkowo, a może przede wszystkim, pałac otoczony jest pięknym kompleksem ogrodowo-parkowym. Na terenie parku znajduje się rosarium (warto wybrać się w okolicach czerwca gdy będą kwitły róże) oraz ptaszarnia.
Ale przecież nie pojechaliśmy tam dla samego zwiedzania 😉 Najlepsze jest to co po drodze, a Lasy Kozłowieckie i okolice są idealne na wycieczki. Teraz powoli wychodzą rowerzyści i wędkarze, a jesienią warto wybrać się na grzyby. Pogoda jest świetna – nie jest za gorąco, więc miło się pedałuje, ptaki i pszczoły czują już wiosnę  a my znaleźliśmy pierwsze bazie 🙂 

Pierwsze bazie
Dziedziniec pałacu

Platany na dziedzińcu
Jeżeli chodzi o drogę z Lublina, to najgorszy jest wyjazd ( a potem wjazd )… Za granicami miasta są 3-4 dość męczące podjazdy (nogobolce), ale potem jest już zupełnie płasko i trasa jest bardzo miła 🙂 . Droga prowadzi głównie przez lasy, pola, okolice stawów i małe wioski z malowniczymi drewnianymi domkami.
Jeżeli ktoś ma ochotę, może pojechać 13km dalej nad jezioro Firlej (co prawda w lecie baaardzo oblegane, ale zawsze można się ochłodzić ).
Pierwszy postój w Krasienie – górki już za nami. Tym razem świeża chałka i serki waniliowe 🙂

Chatki przed samą Kozłówką

Chyba ktoś robi palmy na Palmową Niedzielę…(?)
Na koniec pierogi ruskie z Kotkiem Mietkiem 🙂

0 thoughts on “Rower: Lublin – Kozłówka

Dodaj komentarz